zarabianie na muzyce

Największy przekręt na Spotify! Grupa Bułgarów oszukała system

Wielu muzyków twierdzi, że zarabianie na Spotify jest kompletnie nieopłacalne. Spotify płaci niecałego dolara za każde odtworzenie utworu, więc mniejszym zespołom jest niezmiernie trudno zebrać konkretne pieniądze. Grupa Bułgarów dwa lata temu wykorzystała system Spotify i zarobiła ponad milion dolarów w krótkim czasie. Jako, że we wrześniu minie druga rocznica największego przekrętu na Spotify, to przypominamy go w tym artykule!

Na czym polegał “przekręt”?

Na dobrą sprawę, bułgarska grupa nie złamala żandego prawa ani regulaminu Spotify. Wykorzystali oni po prostu mechanizmy wynagradzania artystów. Otóż Spotify płaci niecałego dolara za odtworzenie jednego utworu. Odtworzenie musi trwać co najmniej 30 sekund.

Grupa bułgarskich cwaniaczków stworzyła dwie playlisty na Spotify z piosenkami, do których prawa miała założona przez nich mała wytwórnia muzyczna. Piosenki została prawdopodobnie wygenerowane automatycznie. Wszystkie też miały długość 30 sekund, czyli dokładnie tyle, aby Spotify mógł za nie zapłacić. Pytanie jest takie: jakim cudem wygenerowanej automatycznie muzyki słuchało tylko osób, że grupa zarobiła na dwóch playlistach ponad milion dolarów?

Wszystko dzięki botom!

Grupa stworzyła specjalne boty, które cały czas odsłuchiwać piosenki z ich playlist. W krótkim czasie playlisty stały się dzięki nim tak “popularne”, że trafiły do pierwszej trzydziestki playlist na Spotify na całym świecie! Wtedy profesjonalni kuratorzy playlist weszli na nie i zobaczyli, że coś jest nie tak. To przecież niemożliwe, że taka muzyka uzyskała tyle odtworzeń w tak krótkim czasie. Playlisty bułgarów zawierały po ponad 400 utworów.

Dlaczego Spotify na to pozwolił?

Nie doszliśmy jeszcze do genialnego zwrotu całej tej akcji. SPotify ma dość silny filtr przeciwko nieprawdziwym kontom. Boty musiały mieć więc założone prawdziwe konta, na prawdziwych mailach. Musiało to wymagać sporo pracy.

Na dobrą sprawę bułgarska grupa została złapana głownie dlatego, że byli zbyt efektywni. Gdyby playlista nie pojawiła się w światowych rankingach, to nikt by nic nie zauważył.

I co teraz?

Spotify oficjalnie nie zakazuje nierealnych użytkowników (np. botów). Prawdopodobnie, Bułgarzy nie są jedyną grupą, która tak postąpiła – takich grup może być bardzo wiele. Czy Spotify kiedyś ich namierzy? Czas pokaże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *